sobota, 31 grudnia 2016

G. Grzegorzewska, "Topielica"

Gaja Grzegorzewska jest jedną z autorek, które odkryłam w tym roku. Jej "Topielica" to trzecia część z serii zapoczątkowana przez "Żniwiarza" Tym razem Julia Dobrowolska razem z Wiktorem jedzie na Mazury, aby przeprowadzić szkolenie dla początkujących detektywów. Po skończeniu kursu oboje planują spędzić spokojny urlop, jednak ich plan spełza na niczym, bo Julia wciąż przyciąga kłopoty. 

Już na samym początku wakacji kobieta spotyka swojego dawnego kochanka - Aarona Goldenthala wraz z jego nową dziewczyną, którzy wraz ze znajomymi wybrali się na żagle. Julia z przekory zgadza się popłynąć z nimi. Jakiś czas później znajduje w wodzie zwłoki. Dodatkowo między członkami załogi narastają napięcie oraz wzajemna podejrzliwość - jak się okazuje wielu z nich ma coś do ukrycia. 


Po Gaję Grzegorzewską sięgnęłam na rozruch, gdyż dopadł mnie marazm czytelniczy, z którego nie mogłam wyjść. "Topielica" okazała się być świetnym wyborem ze względu na lekki styl autorki. Pani Grzegorzewska prowadzi fabułę w taki sposób, że podsuwa nam pewne informacje o bohaterach i wydarzeniach, jednakże nie na tyle, żebyśmy byli w stanie rozszyfrować to, kto jest sprawcą. Jednakże nawet jeśli to zrobimy, często jesteśmy zaskakiwani pewnymi wątkami. 




W powyższej powieści spotykamy się nie tylko ze sprawą sprzed lat, ale także z chęcią zemsty, która potrafi zatruć życie. Dodatkowo Gaja Grzegorzewska jak zawsze wplotła do fabuły społecznie trudne tematy oraz przełamała swego rodzaju tabu związane nie tylko z pedofilią, ale również z ludzkimi słabościami oraz radzeniem sobie z traumą. Mimo to "Topielica" zaskakuje swoją lekkością i łatwością czytania jej w różnorakich warunkach. 

Powyższa powieść jest na pewno warta uwagi jeżeli polubiliście się z dwoma poprzednimi częściami tej serii. Jednakże tym razem będę wredna i się do czegoś przyczepię. Otóż w moim egzemplarzu książki dopatrzyłam się literówek i pewnego błędu, który jest na poziomie nauczania wczesnoszkolnego. Chodzi mi mianowicie o sytuację, w której główna bohaterka użerała się z nachalnym amantem i zastanawiała się czy ma mu przeliterować to, że ma się odczepić i wszystko byłoby świetnie, gdyby nie to, że powinno być... przegłoskować, a to z prostego powodu - literę się piszę, a głoskę wymawia, a w wyżej wymienionej sytuacji na pewno nie chodziło o graficzne znaki głosek. Ale tak na prawdę to już drobnostki. 

W każdym bądź razie "Topielica" dostarczyła mi kilku chwil rozrywki i na pewno sięgnę po inne książki Grzegorzewskiej. Jednakże, jak na razie zrobię sobie przerwę, żeby mi się zbytnio nie przejadło towarzystwo Julii, Wiktora i Aarona.

Inne książki z tej serii, które przeczytałam: 

1. G. Grzegorzewska, "Żniwiarz",
2. G. Grzegorzewska, "Noc z czwartku na niedzielę". 

czwartek, 29 grudnia 2016

SKIN79 10 Fast Cleansing Oil Tissue

Od jakiegoś czasu do mojego serca wkradły się koreańskie kosmetyki. Z mojego bloga możecie kojarzyć głównie maski w płacie, o których pisałam nie raz, jednakże teraz zaczynam sięgać również po inne koreańskie kosmetyki. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć nieco o chusteczkach ze Skin79, które w czasie świąt służyły mi do demakijażu i oczyszczania twarzy. 

Na stronie sklepu z kosmetykami z firmy Skin79 czytamy, że te chusteczki mogą posłużyć do demakijażu i przydadzą nam się w momencie kiedy wyjeżdżamy i mamy ograniczoną pojemność bagażu. 

Skin79 stworzył chusteczki, które mają skrócić proces usuwania zanieczyszczeń do 10 sekund. Te chusteczki są szczelnie zamknięte, co zapobiega ich wyschnięciu. Według opisu zawierają w sobie: 
  • olej kokosowy, który ma doskonale poradzić sobie z demakijażem, dodatkowo wzmacniając barierę lipidową naskórka oraz nawilżając skórę i działając anyseptycznie, 
  • sok aloesowy, który sprzyja gojeniu i łagodzeniu podrażnień, 
  • pantenol, działając przeciwzapalnie, przyspieszający procesy regeneracji naskórka, 
  • alantoinę, która ma wygładzać i zmiękczać skórę. 
Chusteczki nie pozostawiają lepkiej warstwy i mają przyjemny i delikatny zapach. W opakowaniu znajduje się 50 chusteczek. 

Naturalnie mój demakijaż i oczyszczanie twarzy trwało nieco dłużej niż 10 sekund, ale efekt o dziwo był zadowalający. Bardzo łatwo i stosunkowo szybko pozbywałam się makijażu i zanieczyszczeń. Moja skóra była odświeżona, ale nie przesuszona i nie podrażniona. Dlatego też te chusteczki na pewno będę brać ze sobą na wyjazdy, a w kryzysowych chwilach zapewne będą wykorzystywane również w domu. 

Dostępność: Sklep Skin79,
Cena: ok. 25 zł

wtorek, 27 grudnia 2016

Palmer's Cocoa Butter Formula, oczyszczająca maska do twarzy,

Święta były ciężkim czasem dla mojej skóry. Głównie ze względu na to, że częściej i dłużej niż zazwyczaj chodziłam w makijażu, a w dodatku nie miałam siły i czasu na gruntowny demakijaż i oczyszczanie. Dlatego też po powrocie do domu i ostatnich gościach z pomocą przychodzi mi oczyszczająca maska do twarzy z firmy Palmer's.

Unikalna formuła tego kosmetyku oparta na bazie masła kakaowego i masła shea, wzbogacona witaminą E oraz glinką zieloną ma za zadanie delikatnie ściągać i głęboko oczyszczać skórę z zanieczyszczeń oraz toksyn. Dodatek oleju ze słodkich migdałów, aloesu, rumianku oraz protein mleka, delikatnie nawilża, koi i łagodzi podrażnioną skórę, przywracając jej gładkość i miękkość. 

Producent zaleca, aby nałożyć maskę na 10 min. do lekkiego wchłonięcia, pozostałość spłukując lub usuwając wacikiem. 

Używam tą maskę już kilka tygodni i moje doświadczenia z tym kosmetykiem nieco odbiegają od tego co mówi nam producent o swoim kosmetyku. 

Powyższa maska ma bardzo gęstą i zbitą konsystencję, która częściowo się wchłania, a częściowo zastyga na skórze. Moim zdaniem bardzo dobrze oczyszcza twarz z zanieczyszczeń, przez co spełnia swoje zadanie. Dodatkowo jest wydajna. Jednak może wysuszać skórę. Dlatego też jeżeli macie skórę suchą lub z tendencją do odwadniania to raczej nie przesadzajcie z częstotliwością w jej używaniu. Poza tym nie mam do niej większych zastrzeżeń. 

To co mnie odstrasza od tej maski to cena, bo za 120g trzeba zapłacić ok. 30 zł. Moim zdaniem to cena dość wygórowana, tym bardziej, że na rynku dostępne są dużo tańsze maseczki do twarzy o podobnym działaniu. 

sobota, 24 grudnia 2016

[życzenia]

Moi Drodzy, 
w tym szczególnym czasie życzę Wam zdrowych, spokojnych i rodzinnych świąt. Spełnienia marzeń, zdrowia i dużo dystansu do siebie, który często ułatwia życie.


W te zimowe święta znajdźcie czas na zadumę i odpoczynek, który sprawi, że nabierzecie sił do podejmowania codziennych wyzwać. 

xoxo 
Natalia

piątek, 23 grudnia 2016

ShinyBox, grudzień 2016

Święta Bożego Narodzenia to niezwykły czas. To ma odzwierciedlenie nie tylko w atmosferze i bieganinie towarzyszącej przygotowaniom, ale też w tym, że czasem zdarzają się miłe zaskoczenia. Takimi też są beutyboxy w tym miesiącu. W tym miesiącu również zawartość ShinyBox jest jak najbardziej zadowalająca 


W tym miesiącu również to pudełeczko było wypchane po brzegi w większości pełnowymiarowymi produktami. Jednym  nich jest ekstremalny krem dla sportowców SPF50 z Farmony. Podobno ten krem zabezpiecza skórę przed silnm mrozem, zimnym wiatrem oraz gwałtownymi zmianami temperatury. Na pewno przyda się jak przyjdą jakieś duże mrozy, albo jeżeli wybierzemy się z mężem gdzieś w okolice gór. Za pełnowymiarowy produkt zapłacimy 11,50 zł


Kolejnymi produktami są: Mieszadełko - zestaw składników do wykonania kosmetyków DIY. Dzięki półproduktom zawartym w opakowaniu możemy wykonać np.:


  • balsam do ciała rozgrzewająco - ujędrniający, 
  • balsam do ust, 
  • peeling maiowy, 
  • odżywczo nawilżającą maseczkę do włosów, 
  • serum olejowe.
Sporym plusem jest to, że do zestawu dołączona jest karteczka z "przepisami" na powyższe kosmetyki. Ten zestaw podobno jest dostępny w cenie 30 zł. To drugie pudełeczko ze zdjęcia zawiera len mielony z Oleofarm. Koszt tego lnu to 8,50 za 200g.



W pudełeczku znalazły się też świece zapachowe. Ja znalazłam o zapachu czekolady z wiśnią. Podobno były jeszcze o zapachu grzanego wina. Przyznam się Wam w sekrecie, że bardziej ciekawa jestem tego drugiego zestawu. Świeczuszki są z Bispolu i cena sugerowana przez producenta to 4 zł. 

W pudełeczkach znalazł się również mix 100% olejów naturalnych z BioOleo. W tej buteleczce znajdziemy oleje sprowadzane z Afryki, Maroka i Hiszpanii, które regenerują, odżywiają, detoksykują ciało.W moim pudełeczku znalazł się olej ze słodkich migdałów. Z ulotki, która znajduje się w pudełeczku dowiedziałam się, że za taki olej trzeba zapłacić 60 zł. za 30 ml


W swoim pudełeczku znalazłam również jedwab w płynie z Prosalon Profesional. Jeżeli chodzi o cenę to wynosi ona ok. 12 zł. Z ulotki dowiedziałam się, że w pudełeczkach oprócz powyższego kosmetyku znalazły się wymiennie: nawilżająca odżywka dwufazowa, mleczko intensywnie nawilżające z serii Intensis Moisture, kreatyna w płynie. Dodatkowo w prezencie jako osoba, która zamówiła pakiet pudełeczek ShinyBox dostałam płyn micelarny z Dermedic. I chyba ostatnio osoby tworzące beutyboxy chyba mentalnie wyczuły czego mi trzeba, bo kończy mi się jeden z płynów micelarnych...szkoda tylko, że dzień przed przyjściem do mnie pudełeczka kupiłam sobie inny ;p. 

Jeżeli chodzi o produkty, które znalazłam w pudełeczku to znalazłam również tusz do rzęs z Perfect Beuty by Ados, który podobno kosztuje 6,30 zł

 Ostatnimi produktami, które znalazłam w pudełeczku są: 

  • lakier do paznokci z Constance Carroll o numerku 41, który kupimy za 6,30 zł oraz próbki/emulsje do higieny intymnej. 


Na pewno jeszcze skuszę się na subskrypcję ShinyBox, ponieważ dzięki tym pudełeczkom dowiedziałam się o kilku firmach, o których nie miałam pojęcia. Mam nadzieję, że jeszcze nie jeden ciekawy kosmetyk odkryję dzięki tym beutyboxom. 

czwartek, 22 grudnia 2016

Ozdoby świąteczne/Boże Narodzenie 2016

W tym roku moje święta będą wyglądały zupełnie inaczej, z racji tego, że kilka miesięcy wyszłam za mąż. Do tej pory nie przykładałam uwagi do świątecznych ozdób, bo całe święta miałam wyjazdowe. W swoim mieszkaniu spędzałam zatem bardzo mało czasu w świąteczny okres. Jednakże w tym roku w naszym domu pojawiła się zarówno choinka, jak również pierwsze świąteczne ozdoby. Na razie jest skromnie, bo dopiero zaczynamy kompletowanie swoich świątecznych ozdób, ale mam nadzieję, że z czasem będzie coraz bardziej klimatycznie. Pomyślałam, że świetną pamiątką będzie dla nas jak będę takie rzeczy dokumentować. Więc na dobry początek wrzucam kilka zdjęć: 







Uwielbiam ten wieniec. I w sumie uważam go w tej chwili za najpiękniejszą ozdobę mojego domu. Kupiłam go w pracy na kiermaszu ozdób świątecznych. 



Jak widzicie uwielbiam wszelkiego rodzaju światełka i świeczki. I coś czuję, że to będzie nieodłączny element naszych świąt :). 

Wszelkie ozdoby (w tym choinkę) znalazłam w Biedronce/Tesco/Lidlu i na kiermaszu w pracy ;). 

środa, 21 grudnia 2016

Czym ujął mnie Bomb Cosmetics?

O firmie Bomb Cosmetics dowiedziałam się kilka lat temu z blogosfery. Pamiętam, że wtedy jeszcze nie widziałam sensu np. używania kul do kąpieli, które w moim mniemaniu nic nie dawały. Jednak od tamtej pory dużo się zmieniło i...Bomb Cosmetics skradło moje serce ;). 

Przede wszystkim pokochałam kule, babeczki do kąpieli, których zrobił mi się mały zapas, bo mam ich w zanadrzu kilkanaście :). 

Uwielbiam je za zapach, którym wypełniają łazienkę, to jak wyglądają oraz za to, że wiele z nich ma właściwości pielęgnacyjne i nawilża skórę podczas kąpieli. Jeżeli mam małe babeczki, albo kule do kąpieli to zdarza mi się wrzucać dwie na raz do wanny :). Mój mąż nie bardzo rozumie moją skłonność do tego typu kosmetyków, ale mi kąpiele z użyciem powyższych kosmetyków pomagają się zrelaksować i nabrać sił na kolejny dzień. Cena takich babeczek waha się w granicach 11 - 14 zł. 

Innymi produktami z Bomb Cosmetics, które bardzo polubiłam są masła do ciała. To co charakteryzuje tego typu kosmetyki z powyższej firmy to przede wszystkim to, że są bardzo zbite i dopiero w kontakcie ze skórą się roztapiają i można je użyć. Przy pierwszym kontakcie miałam mieszane uczucia co do tych maseł, ale się do nich przekonałam i wracam do nich raz na jakiś czas. Koszt masła o pojemności 160 ml to ok. 40 zł. Jednakże w tym przypadku stosunek ceny do jakości jest jak najbardziej odpowiedni, ze względu na działanie, jak również na wydajność. 


Ostatnim typem produktów z Bomb Cosmetics, które odkryłam dopiero niedawno są myjące masła pod prysznic. Te kosmetyki mają bardzo zbitą konsystencję porównywalną z konsystencją maseł do ciała. Jednakże w kontakcie z wodą i ciałem zaczynają się delikatnie pienić. Aktualnie w swojej łazience mam masło pod prysznic o zapachu Miętowej Czekoladki i...tak faktycznie pachnie. Po jego otwarciu miałam ochotę spróbować czy faktycznie tak smakuje, jednak mimo wszystko się powstrzymałam ;). Koszt takiego produktu o pojemności 320g to ok. 40 zł. 

Kosmetyki z Bomb Cosmetics przekonują do siebie nie tylko swoim działaniem i zapachem, ale też tym jak wyglądają. Ja na pewno jeszcze nie raz sięgnę po, któryś z kosmetyków powyższej firmy, bo wiem, że one mi się sprawdzają 

Staropolskie zwyczaje wigilijne.

Nie wiem jak u Was, ale w moim domu w Wigilię mawiało się, że jaka Wigilia taki cały rok.  Dlatego też Rodzice nie pozwalali nam np. siedzieć przed komputerem czy telewizorem, których się raczej nie używało tego dnia. Każdy z członków rodziny miał przydzielone zadania na ten dzień i uczestniczył w przygotowaniach do świąt. Poza tym w ten dzień staraliśmy się uniknąć kłótni i być dla siebie mili i pomocni, żeby było tak przez cały rok. 

Jak się okazuje część z moich tradycji rodzinnych ma swoje korzenie w naszych polskich zwyczajach. A to dlatego, że w dawnej Polsce w Wigilię też unikano kłótni i robienia sobie przykrości, a od dzieci wymagano nienagannego zachowania. Tłumaczono dzieciom, że wymierzone kary np. za nieposłuszeństwo oznaczają częste kary, klapsy, napomnienia i zakazy przez cały rok. Zdarzało się, że profilaktycznie, niezbyt dotkliwie karano dzieci - taki zabieg miał utrzymać je w karności przez cały rok. 

Poza tym w Wigilie nie należało pożyczać czegokolwiek sąsiadom, aby dostatek i wszelkie dobra materialne nie opuszczały domu. 

Do innych wigilijnych zwyczajów należały: 

  • Drobne kradzieże, które dokonywane były dla żartu (skradzione rzeczy wracały do właścicieli), gdyż taka kradzież w Wigilię była popisem pomysłowości i zręczności. Sprawca udanej, pozorowanej kradzieży mógł liczyć na szczęście i powodzenie we wszystkich transakcjach handlowych, które przyjdzie mu zawrzeć w przyszłym roku. 
  • Wczesne wstawanie i umycie się w zimnej wodzie, co gwarantowało sprawność fizyczną, zdrowie i zapał do codziennych zajęć przez cały rok. Wczesne wstawanie w Wigilie wymuszały też obowiązki domowe związane z przygotowaniem wieczerzy i świąt. 
  • Zwyczajowe udanie się mężczyzn na polowanie i połowy po świeżą rybę wigilijną. Obfity połów i myśliwskie trofea miały być dobrą wróżbą dla myśliwych i rybaków na cały nadchodzący rok. 
W Wigilię przystrajano również mieszkanie. W przeszłości na pierwszym miejscu nie były jednak walory dekoracyjne, ale te symboliczne. Do staropolskich przystrojeń należały m. in.: 
  • snopy zbóż, siano, słoma, sypane na obrus ziarna zbóż,
  • na urodzaj i dla wygody dusz zmarłych zaścielano podłogę słomą (w niektórych regionach), 
  • kładziono siano pod obrus, co funkcjonuję do tej pory w formie symbolicznego sianka pod obrusem, 
  • na ścianach wieszano tak zwane dziady, czyli słomiane gwiazdy i krzyże albo po prostu pączki słomy.
Obecna w domu słoma i siano miały zwiastować urodzaj i dobrobyt domowników, ale również były pamiątką ubogiego narodzenia Jezusa złożonego na słomie i sianie w żłobie. 

W izbie jako elementy świątecznego wyposażenia umieszczano także tak zwane żelaza, lemiesze pługa, kosy itp., aby krety roli nie psuły, a sznurami i łańcuchami obwiązywano nogi stołu, aby chleb trzymał się domu

Natomiast jeżeli chodzi o choinkę to pierwsze drzewka bożonarodzeniowe pojawiły się w naszym kraju dopiero w XIX wieku w miastach - głównie w domach Niemców. Jednak powszechne były inne zielone przystroje: gałązki zimozielone i inne zielone ozdoby. 


wtorek, 20 grudnia 2016

Wierzenia wigilijne

Cudowność dnia i nocy wigilijnej znajdowała odbicie w licznych wierzeniach, które  znajdowały odzwierciedlenie szczególnie w tradycji ludowej. 

Wierzono między innymi, że w Wigilię, o północy, kiedy to rodzi się Chrystus i przesila się ciemność zimowa, w całej przyrodzie dzieją się cuda - kwiaty na chwilę rozkwitają pod śniegiem, zakwita również kwiat paproci, a woda w studniach i strumieniach nabiera leczniczych właściwości i nawet może zmienić się w miód, wino albo w płynne złoto lub srebro. Wierzono również w to, że wtedy również otwiera się ziemia i ukazuje skarby ukryte w jej wnętrzu, a zwierzęta na chwilę klękają przy swych żłobach, aby uczcić Narodzenie Boże i w tę jedną noc mogą mówić ludzkim językiem. Często rozmawiają o ludziach i mogą nawet przepowiedzieć im przyszłość - nie zawsze tą szczęśliwą. Mogą bowiem, dzięki danej im na tę noc, nadprzyrodzonej mocy przepowiedzieć np. rychłą śmierć gospodarza albo jednego z domowników. 

W Wigilię zwierzęta były bardzo dobrze traktowane: dostawały lepszą paszę, a nawet kawałki opłatka czy też resztki z wieczerzy, aby mogły z ludźmi i całym światem cieszyć się wielkim świętem Narodzenia Bożego. Wierzono również, że w Wigilię Bożego Narodzenia, dusze zmarłych, z łaski Bożej, opuszczają zaświaty i niewidzialne mogą przebywać ze swoimi bliskimi, w domu i obejściu. Był to więc kolejny cud niezwykłego dnia i nocy wigilijnej. Dlatego też tego dnia jeszcze w niedalekiej przeszłości, w dniu Wigilii, dmuchało się na krzesła, ławy i stołki zanim się na nich usiadło, mówiąc przy tym posuń się duszyczko. Nie wolno było szyć ani prząść na kołowrotku, ciąć sieczki, ani chlustać pomyjami, jeśli wcześniej nie powiedziało się uciekajcie wszystkie dusze, bo ja wodę wylać muszę, a wszystko to po to, aby nie pokrzywdzić, nie uszkodzić, nie przygnieść, nie zranić i nie obrazić przebywającej w domu duszy. Z tych samych powodów nie należało skręcać powrozów, zwijać nici i potrząsać garnkiem z gotującą się potrawą. Unikano tych prac również dlatego, że mogły się z tego rodzić kalekie, "pokręcone" cielęta, owce i źrebięta. Należało również pozostawić uchylone drzwi do sieni, aby dusze, gdy przyjdą do swoich bliskich, mogły bez przeszkód wejść do izby. 

Niemal we wszystkich regionach Polski zapraszano do stołu zwierzęta, co było niczym innym jak przywoływaniem na wieczerzę zmarłych, których dusze przybrać mogły postać ptaków, wilków lub niedźwiedzi. Z duchami należało bowiem zachować ostrożność. Wigilia to niezwykły czas, w którym bratają się wszystkie istoty ziemskie, pozaziemskie i cały świat. Jednak później (na co dzień i na stałe) nikt nie chciał mieć duchów w domu, przy stole, obcować z nimi, ani razem z nimi jadać, bo na ogół wzbudzały one respekt i strach. Zatem bezpieczniej było prosić je, aby po Wigilii zechciały wrócić, w spokoju do swojego tajemniczego świata. 

poniedziałek, 19 grudnia 2016

BeGlossy, Grudzień 2016

Mimo tego, że BeGlossy w zeszłym miesiącu mnie zawiódł postanowiłam nie rezygnować z niego tak szybko i dać szansę temu pudełeczku. Niedawno dostałam do ręki ostatnie BeGlossy w tym roku, które tym razem spełniło moje oczekiwania. :)

Jednym z dwóch produktów, które ucieszyły mnie najbardziej jest subtelny peeling enzymatyczny z Bandi. W pudełeczku znaleźliśmy produkt o pojemności 30 ml, który jest dla mnie jak najbardziej wystarczający. Jakoś większe wersje tego typu produktów zazwyczaj są dla mnie za duże. Na pewno z przyjemnością zużyję ten peeling, tym bardziej, że jakiś czas temu skończył mi się ten, który miałam i, i tak miałam uzupełnić ten brak ;). 

Za pełnowymiarowy produkt o pojemności 75 ml zapłacimy 29 zł

Kolejnym produktem, który bardzo mnie ucieszył jest serum po oczy Epidermal Growth Factor, z Aube. Dostaliśmy pełnowymiarowy produkt, z czego ucieszyłam się tym bardziej, że w zeszłym tygodniu skończył mi się krem pod oczy i nie zdążyłam sobie kupić nowego ;p. Niestety miałam dość zakręcony tydzień i wybranie się do sklepu po jakiekolwiek kosmetyki było ostatnią rzeczą, o której myślałam. Ten produkt podobno kosztuje 49,99 zł

Kolejnym produktem, który mnie nieco zdziwił jest Live Pastel Spray z firmy Schwarzkopf. Jest to spray z formułą pastelowych pigmentów, który ma zapewnić jasnym włosom modne cukierkowe kolory. Formuła bez zmywania, trwała do kilku myć. Dostaliśmy pełnowymiarowy produkt, za który w sklepie podobno trzeba zapłacić 20,99 zł. Mi niestety się nie przyda bo mam ciemnobrązowe włosy, ale dam siostrze, która ma dużo jaśniejsze włosy ode mnie i może będzie chciała wykorzystać.

Kolejnym produktem, który znalazłam w pudełeczku jest korektor pod oczy z Pixie Cosmtics i jest to pełny produkt, który normalnie kosztuje 48 zł. Korektor znalazłam w kolorze 01 - Vanilla Cream. Z tego produktu też bardzo się ucieszyłam, bo ostatnio korektory pod oczy szybko mi się zużywają. Ten produkt znalazł się podobno tylko w pudełeczkach klientów VIP, czyli takich, którzy subskrybują BeGlossy od pół roku lub kupili subskrypcję na najbliższe 6 lub 12 miesięcy. 

W pudełeczku znalazłam jeszcze próbkę zapachu Marc Jacobs, Decadence Divine oraz miniaturki: maseczki Roseliane z Uriage oraz Regenerująco - ochronnego kremu do rąk z Uriage. 

Poza tym w pudełeczku znalazła się też minutowa ampułka z Panten, która jest pełnym produktem kosztującym 4,99 zł. Te ampułki mają za zadanie odbudowywać głębokie uszkodzenia włosów. W BeGlossy znalazłam jeszcze ujędrniające serum Pomarańcza z Mokosh o pojemności 12 ml, które jest pełnowymiarowym produktem, za który normalnie trzeba zapłacić 69 zł. 

Jak widzicie zawartość pudełeczka tym razem znacznie przekracza jego wartość, która waha się od 39 - 49 zł w zależności od tego na jaki pakiet się zdecydujemy. Dodatkowo w każdym pudełeczku znajdujemy dużo kodów rabatowych, co jest tylko dodatkową zaletą. W tym miesiącu BeGlossy podratował mnie chociażby peelingiem do twarzy i serum pod oczy, które mi się skończyły kilka dni przed otrzymaniem pudełeczka. Poza tym na pewno z chęcią wypróbuję chociażby korektor pod oczy czy serum do twarzy. 

Dajcie znać co wy myślicie o zawartości tego pudełeczka i co szczególnie Was zainteresowało. 





Wigilia Bożego Narodzenia.

Wigilia Świąt Bożego Narodzenia. To dla większości z nas szczególny dzień,  w którym zwykle nasz czas biegnie inaczej. W końcu w naszym kraju to najpiękniejszy, magiczny dzień i wieczór cudów, niezwykłych przeżyć, a przede wszystkim cudowne rodzinne święto. Każdy z nas kojarzy chyba przeżywa ten pełen zamieszania dzień na swój sposób. 

Pamiętam, że jak byłam mała Wigilię przeżywaliśmy u dziadków ze strony mamy, gdzie gromadziła się znaczna część naszej rodziny. Dziś z pewnym sentymentem wspominam to, jak dorośli kombinowali jakby tu w tajemnicy przed nami położyć prezenty. Poza tym pamiętam niezastąpione pierogi z suszonymi śliwkami z pestkami i wyścigi na to, kto zje więcej pierogów ;p. 


Siła tradycji sprawia, że świętujemy swoje Wigilie bardzo uroczyście, w każdych warunkach i czasach: w biedzie i dostatku, w radości, stabilizacji oraz podczas różnych życiowych zawirowań; w czasach pokoju i w najgorszych nawet momentach naszej historii. Zapewne każdy z nas ma takie w swoim życiu takie Wigilie, które były pogodne i pełne rodzinnego ciepła oraz szczęścia, ale też mamy na swoim koncie te nieudane, samotne, a nawet smutne i tragiczne. 


Boże Narodzenie i poprzedzająca je Wigilia przypadają w porze zimowego przesilenia słońca. Przed przyjęciem chrześcijaństwa na ziemiach Prasłowian oraz w innych rejonach Europy i Azji Mniejszej ok 23 - 25 grudnia obchodzzono początek roku słonecznego, wegetacyjnego i obrzędowego. Obchodzono wówczas wielkie, kultowe święta solarne, święta rolnicze i zaduszne. Pewne relikty z tamtych czasów przetrwały do dziś, szczególnie w ludowych zwyczajach i obrzędach Wigilii oraz Bożego Narodzenia. 


Od najdawniejszych czasów Wigilia otwierała rok słoneczny, wegetacyjny i tradycyjny ludowy rok obrzędowy. Dlatego też w jej obchodach zachowały się ślady dawnych rytuałów i obrzędów, agralnych, zadusznych oraz noworocznych. Pozostały również elementy folkloru klasycznego oraz folkloru innych narodów. Wigilia Bożego Narodzenia ma wreszcie niezliczone tradycje rodzinne i zwyczaje domowe, przekazywane z pokolenia na pokolenie. 

W najbliższych dniach chciałabym Wam nieco przybliżyć nieco Wigilię...i przypuszczam, że wielu z Was (tak jak i ja) może się zaskoczyć. 

sobota, 17 grudnia 2016

Świąteczna wrażliwość.

Zbliżają się święta. Dla nas to czas radości i przebywania z najbliższymi. W pracy czuć już świąteczną atmosferę, a w moim domu po raz pierwszy odkąd Rodzina mi się wyprowadziła (czyli od dobrych 6 lat) pojawiają się ozdoby. Jednak w internetach znalazłam ostatnio dwa utwory obok, których nie mogłam przejść obojętnie, ponieważ nawiązują do spraw, o których powinniśmy pamiętać. Dlatego też nie nadużywając słów zostawiam Was z muzyką wyrażającą więcej, niż mogłabym Wam napisać: 






Zostawiam Was z tymi kolędami, tymczasem od poniedziałku możecie się spodziewać więcej notek ;) 

czwartek, 15 grudnia 2016

A. Forman, "Sługi boże"

Jak już dobrze wiecie zaczynam się przekonywać do polskiej literatury. Przy okazji uwielbiam wszelakie thrillery, kryminały i powieści sensacyjne. Dlatego też nie mogłam sobie odmówić sięgnięcia po "Sługi boże" Adama Formana. Pod powyższym pseudonimem kryje się cztery osoby: 
  • Mariusz Gawryś, który jest reżyserem i współscenarzysta filmu "Sługi boże",
  • Piotr Głuchowski, który jest reporterem, laureatem Grand Press oraz współautorem bestsellerów: "Karbala" i "Imperator", 
  • Paweł Goźliński, który jest autorem powieści "Jul", "Dziady" oraz redaktorem naczelnym "Książek. Magazynu do czytania"
  • Maciej Strzembosz, będący współscenarzystą filmu "Sługi boże". 
Pewnie część z Was jest już po obejrzeniu filmu, jednak ja specjalnie nie poszłam na niego do kina, bo kiedy był wyświetlany na dużym ekranie, ja jeszcze nie miałam u siebie nawet książki. 

Jeżeli chodzi o fabułę "Sług bożych" zaczyna się ona w momencie, w którym niemiecka policjantka przyjeżdża do Wrocławia w celu rozwiązania pewnej sprawy, a niebawem po jej przybyciu zostają odkryte zwłoki młodej Niemki. Gdzieś w tle wydarzeń jest demoniczna muzyka, niebezpieczny romans, polscy agenci Stasi, i duchowni z przeszłością.

Czytałam tą książkę w trakcie chorobowego i w sumie można ją połknąć w jedną noc, bo fabuła sama w sobie jest ciekawa i wciągająca. Jednak jedyne co mi przeszkadzało to styl, który był poprawny, ale nic poza tym. Mimo tego, że jeżeli chodzi o styl nie mogłam się do niczego przyczepić, to jest w nim coś takiego co uwiera...a przynajmniej nie pociąga. Tak sobie myślę, że może za tym iść fakt, że to chyba książka szla za filmem, a nie odwrotnie. Mimo mocnych scen i ciekawej fabuły czułam, że książka jest niczym scenariusz do filmu i powstała głównie po to, żeby zwiększyć dochód związany z filmem. 

"Sługi boże" dotykają nie tylko naszej przeszłości, ale również drażliwych społecznie tematów takich jak np. homoseksualizm w Kościele czy aktywność kobiet w życiu Kościoła. Dodatkowo autorzy powyższej powieści przypomnieli nam, że za naszymi plecami tak naprawdę wiele się dzieje - od tajnych akcji, przez intrygi, po badania, o których nikt nic nie wie. To wszystko łączy się w pewną całość, która do siebie przyciąga i sprawia, że człowiek wraca myślami do powieści, kiedy nie może jej skończyć. 

"Sługi boże" mimo to, że nie powaliły mnie na kolana sprawiły dostarczyły mi nie małej rozrywki i sprawiły, że bardzo chcę obejrzeć film i nie mogę się doczekać, aż ukarze się on na dvd. 

wtorek, 13 grudnia 2016

Resibo, olejek do demakijażu,

Olejek do demakijażu Resibo towarzyszy mi już jakiś czas i jest to chyba pierwszy olejek do oczyszczania buzi z czegokolwiek, którego jestem bardzo zadowolona. 

Według producenta ten produkt: Usuwa wszelkie zanieczyszczenia, rozpuszcza sebum. Dodatkowo bez dyskomfortu zmywa nawet wodoodporny makijaż i pozostawia skórę lekką oraz dobrze odżywioną.  Jest przeznaczony do każdego typu cery - odżywia i nawilża suchą, a tłustą i mieszaną reguluje. Natomiast dołączona do olejku ściereczka z mikrofibry delikatnie peelinguje skórę.

Cena: ok. 50 zł. 
Pojemność: 150 ml, 
Dostępność: Resibo, MintiShop i inne sklepy online. 

Ten olejek jest produktem, w którym zakochałam się od pierwszego użycia. Bardzo ładnie pachnie, świetnie oczyszcza twarz z makijażu i zanieczyszczeń oraz pozostawia skórę odżywioną i nawilżoną. 

Bardzo chętnie sięgam po ten produkt zarówno jeżeli chodzi o demakijaż, jak również wieczorne oczyszczanie twarzy. Ten produkt zrewolucjonizował nie tylko moje oczyszczanie twarzy, ale także myślenie o organicznych i wegańskich kosmetykach, po które sięgam teraz dużo chętniej. Na pewno będę do niego wracać i sięgać po inne produkty od Resibo. Dajcie znać jeżeli znacie jakieś wegańskie kosmetyki, bo mimo to, że mam ich już kilka na oku to wciąż szukam czegoś nowego, co mogłabym przetestować ;). 

poniedziałek, 12 grudnia 2016

S. McClatchy, "Decyduj: Zrób to sam, zanim inni podejmą decyzję.

Mam wrażenie, że różnego rodzaju poradniki stają się coraz bardziej popularne. Widzę to nie tylko na blogach, ale również w nowościach wydawniczych tych wydawnictw, których strony dość regularnie odwiedzam. 

Moją uwagę szczególnie przykuwają publikacje związane z moim zawodem, zatem  to było do przewidzenia, że książka "Decyduj: Zrób to sam, zanim inni podejmą decyzję." autorstwa S. McClatchy  wzbudzi moje zainteresowanie.

Ta książka o sztuce podejmowania decyzji pokaże ci, jak zmienić swoje podejście do podejmowania decyzji, aby optymalnie wykorzystywać czas i podnieść jakość swojego życia, zarówno prywatnego, jak i zawodowego! W jaki sposób uniknąć wypalenia, co zrobić, żeby cieszyć się życiem i być skutecznym liderem, jednocześnie skutecznie zarządzając tym ważnym przedsięwzięciem, jakim jest po prostu bycie sobą. (od Wydawcy)
Jako osoba, która zawodowo mówiła innym co mają robić, żeby poprawić swoje życie i sama też musiała się dobrze zorganizować, przez co podejmować określone decyzje chętnie sięgam po tego typu publikacje. Tym bardziej, że obecnie pracuję w szkole i mam kontakt zarówno z uczniami, jak i ich rodzicami. Miałam nadzieję, że w książce"Decyduj: Zrób to sam, zanim inni podejmą decyzję." może znajdę dla siebie przynajmniej trochę wartościowych informacji, albo przynajmniej materiały do zorganizowania jakichś zajęć. Jednak powyższa publikacja okazała się dla mnie rozczarowaniem, bo człowiek z moim wykształceniem i doświadczeniem, albo to już wie ze studiów, albo ma już wypracowane. 

Jednakże dla osoby, która nie ma pedagogicznej czy psychologicznej wiedzy powyższa książka może okazać się dość pożyteczna, chociażby dlatego, że może zmienić podejście np. do robienia czegoś na ostatnią chwilę. 

niedziela, 11 grudnia 2016

Wegańskie kosmetyki w mojej łazience/Dr. Konopka's, Resibo.

W dzisiejszych czasach weganizm to coraz bardziej rozpowszechniony styl życia, który jest bardzo wymagający. Dzieje się tak dlatego, że weganie eliminują ze swojej diety i innych dziedzin życia produkty pochodzenia zwierzęcego, które również nie były na nich testowane. Jeżeli chodzi o szukanie kosmetyków wegańskich wydawało mi się to dość trudne, ale myślę, że w świecie Internetu szybko można nabrać wprawy, poza tym wegańskie kosmetyki są oznaczone poniższymi znakami na opakowaniach: 



 Myślę, że wiele ciekawych informacji znajdziecie we we wpisie Minimalizm a pielęgnacja na blogu: Ograniczam się, więc zapraszam Was tam po garść rzetelnych (w mojej opinii) informacji. 

Tymczasem mam wrażenie, że wielu z nas niesłusznie myśli, że szukanie wegańskich produktów, podczas gdy już sam weganizm jest trudny jest niemożliwe. Owszem może musimy więcej czasu poświęcić na poszukanie odpowiednich kosmetyków, ale kiedy już nabierzemy wprawy. Ja osobiście mam trzy produkty, które na pewno mogę nazwać kosmetykami dla wegan. 



O tym balsamie pisałam Wam już nie raz (jak coś linki do notek, w których Wam o nim pisałam macie powyżej). Kiedy go kupowałam nie miałam zielonego pojęcia, że jest wegański. Wiem, że kosmetyki z tej firmy bywają dostępne w sklepie Minti Shop, ale różnie bywa z ich dostępnością, więc jeżeli robicie tam zakupy sprawdzajcie sobie dostępność produktów z tej firmy jeśli jesteście nią zainteresowani. 

2. Resibo


Resibo jest polską marką kosmetyków, które powstały na bazie naturalnych surowców. Specjalizuje się ona w produktach, które są stworzone z myślą o bezpieczeństwie dla skóry oraz szacunku wobec środowiska. Kosmetyki tej firmy są wegańskie, biodegradowalne i wszechstronne. Obecnie mam w swojej kosmetyczce dwa produkty tej marki - olejek do demakijażu i krem, o których powstaną odrębne notki. Nie wiem czy ta marka jest dostępna gdzieś stacjonarnie, ale wiem, że z powodzeniem możecie ją dostać na stronie producenta i online w takich sklepach jak Minti Shop czy Kosmetykomania. 

Mam nadzieję, że za jakiś czas przynajmniej całą swoją pielęgnację zamienię na wegańską.

piątek, 9 grudnia 2016

Książki polskich autorów, których nie możesz przegapić #1/Rudnicka, Grzegorzewska, Omilianowicz, Abramowicz, Kopańska.

Był czas, w którym unikałam naszej rodzimej literatury jak ognia. Albowiem kojarzyła mi się ze słabym kunsztem pisarskim i przerostem formy nad treścią jeżeli chodzi o naszych rodowitych pisarzy. Jednakże od jakiegoś czasu zmieniam zdanie na temat nie tylko polskiej literatury, ale naszej kultury w ogóle. Dzisiaj chciałabym Wam polecić kilka autorek i książek z naszego podwórka, które sprawiły, że odzyskuję wiarę w naszą kulturę.

1. Czarna komedia 


Olga Rudnicka to młoda pisarka, która przekonała mnie do siebie przede wszystkim powieścią "Natalii5", która opowiada o kilku siostrach noszących to samo imię. Ta książka łączy w sobie elementy komedii i kryminału, lecz jak dla mnie to bardziej komedia niż kryminał. Otóż siostry, które do tej pory się nie znały zamieszkują razem w związku ze śmiercią ich ojca. Taka sytuacja przy zupełnie różnych i wręcz skrajnych temperamentach prowadzi do wielu  sytuacji, przy których wybuchniecie śmiechem. 

Dotychczasowe notki o książkach O. Rudnickiej na moim blogu: 
Na blogu na pewno są jeszcze dwie notki o innych książkach Rudnickiej, ale niestety się do nich nie dokopałam. Mimo wszystko polecam Wam jeszcze "Lilith" i "Zacisze 13". Książki tej autorki na pewno poprawią Wam humor w długie zimowe wieczory ;). 

2. Kryminał

Dzięki książkowej blogosferze odkryłam Gaję Grzegorzewską. Pisarkę, która moim zdaniem jest mocno niedoceniana na naszym podwórku, na którym słyszy się o innych nazwiskach, o których być może będę pisać. Powyższa autorka stworzyła świetną serię kryminałów, które bardzo wciągają. Zaletą serii rozpoczętej przez "Żniwiarza" jest lekki język, ciekawie poprowadzona fabuła i przerysowane postacie, które sprawiają, że czytelnik przy tym wszystkim dobrze się bawi. Cykl o Julii Dobrowolskiej jest niesamowicie wciągający i na pewno dostarczy Wam rozrywki. Dotychczas na moim blogu mogliście przeczytać o dwóch książkach Gai Grzegorzewskiej: 


3. Reportaże/literatura faktu

W mojej domowej biblioteczce od dłuższego czasu gości coraz więcej książek, które mogą się zaliczać do powyższej kategorii. Jedną z nich jest pozycja "Zakonnice odchodzą po cichu", Marty Abramowicz. W tej publikacji znajdziecie historie kilku kobiet, które zrzuciły habit. Będziecie mogli nieco zrozumieć motywy, które nimi kierowały. Wiem, że pewnie nie są to historie odosobnione, bo w moim otoczeniu są przynajmniej dwie niewiasty, które były kiedyś w zakonach, a teraz prowadzą życie świeckie. Zatem poniekąd jestem w stanie sobie wyobrazić co przeżyły te kobiety, o których wspomina pani Marta Abramowicz - tym bardziej, że również sama poznałam nieco środowisko polskich zakonnic. 

Inną książką z tej kategorii, którą mogę Wam polecić z czystym sumieniem jest "Bestia. Studium zła." Magdy Omilianowicz.  Jest to książka, która traktuje o Leszku Pękalskim - seryjnym mordercy, który siedzi za jedno morderstwo i niebawem ma wyjść na wolność. Jeżeli chodzi o śledztwo w sprawie Wampira z Bytowa zostało ono spartaczone do granic możliwości. Nieudolność osób biorących udział w śledztwie jest tak rażąca, że strach będzie wyjść na ulicę po powrocie na wolność tej bestii. O co dokładnie chodzi będziecie mogli się dowiedzieć z książki.



Ostatnią publikacją, którą chcę dziś Wam polecić jest ta pod tytułem "Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?" Justyny Kopańskiej. Jest to książka, która bardzo mną wstrząsnęła - tym bardziej, że sama pracowałam w domu dziecka. To niesamowite ile niedopatrzeń było również w tej sprawie, a wszystko to tylko dlatego, że ośrodek prowadziły siostry zakonne. O tej publikacji nie da się mówić bez emocji i wzburzenia oraz bez wulgarnych epitetów pod kątem sióstr, które prowadziły ośrodek. Sama niekompetencja sióstr pracujących w tej placówce jest rażąca, a co dopiero przyzwolenie na rzeczy, które się tam działy. Te kobiety to nie ludzie - to potwory, które jeszcze bardziej zniszczyły psychikę i życie swoich wychowanków. Więcej o książce znajdziecie w podlinkowanej wyżej notce. 

Jak pewnie zauważyliście o tych wszystkich książkach pisałam na blogu. To głównie one przekonały mnie do współczesnej polskiej literatury i dzięki nim chętniej sięgam po naszych rodzimych autorów. 

Etykiety

"Gra o tron" (10) [przygotuj się na wielkie wyjście] (2) 30dniwege (4) 52 książki (214) 52 książki 2016 (39) 52 książki 2017 (1) 52potrawy 2015 (7) AA (2) agroturystyka (1) akcja (1) akcja Nakrętka (1) akcje (2) akcje czytelnicze (1) akcje kulturowe (1) Allverne (1) Allverne Nature's Essences (1) Anew (3) Anew Revitalist (2) Anne Bronte (1) antykoncepcja (1) Aromatella (1) aromaterapia (17) asertywność (1) audiobooki (6) Aussie (3) autobiografia/biografia (2) Avon (37) B.app (4) babeczki (2) Baikal Herbals (1) bajki (1) bajki dla dzieci i dorosłych (1) Bakalland (1) Balneokosmetyki (1) balsam do rąk (1) balsam do włosów (2) Bandi (1) BarryM (3) Barwa (2) Barwy Harmonii (1) Basilur (1) baśnie (1) Batiste (1) batony (1) bądź offline (1) BeBeuty (1) BeGlossy (5) Belgia (18) belgijskie przysmaki (4) belgijskie słodycze (5) belgijskie smakołyki (3) Bell (4) beutybox (3) Bielenda (3) BingoSpa (11) biografie (1) Biosilk (4) Biovax (6) biżuteria (1) błyszczyki (2) Bomb Cosmetics (3) Boże Narodzenie (3) brow bar (1) Bruksela (15) buble (6) buble kosmetyczne (8) buble książkowe (2) buty (1) Buziak Style (1) C.R. Zafon (3) Calvin Klein (1) Carmex (2) Cettua (1) Charlotta Link (1) Charlotte Bronte (1) chcę mieć (2) Chiny (1) chleby (1) Chocolissimo (2) choinka (1) chwile ulotne (3) ciasta (5) ciekawe pomoce naukowe (1) ciekawostki (1) cienie (4) cienie do powiek (5) cienie w kamieniu (2) cienie w kremie (1) ciocią być (1) codzienno (1) codzienność (91) codzienność psychologia społeczna (1) Combos (1) coś dobrego (9) coś na długie wieczory (3) coś słodkiego (7) couching (2) Crispy Waffles (1) cukinia (1) cykl o wolontariacie (7) czarna komedia (3) czas wolny (56) czekolada (8) czekolada do picia (4) czerwiec (1) czytanie (15) czytelnicze podsumowania (19) czytnik e-booków (1) Debby (1) Decubal (1) Decunal basic (1) demakijaż (6) depilacja (3) Dermacos (1) deser (6) deser na ciepłe dni (1) dipy (1) dla dorosłych (1) dla dzieci (10) do książki;) (1) dobre bo polskie (2) dobrostan zwierząt (1) dodatki (1) dodatki do domu (2) dodatki do potraw (1) domowa piekarnia (1) domowe Spa (3) domowe sposoby na przeziębienie/chorobę (2) Dove (2) Dr Konopka's (4) Dr. Konopka's (1) dramat (2) dynia (3) dysgrafia (1) Dziady (1) dzieciństwo (2) dziecko (1) Dzień Ojca (3) e-book (9) E. A. Poe (1) E.L.F (3) eliksir do włosów (2) Elisabeth Arden (4) Elseve (1) emulsja po opalaniu (1) Enilome Hertly Beuty (1) Eric - Emmanuel Schmitt (7) erotyka (2) Etja (1) etyka (3) etyka a to co jemy (1) Eveline (25) Evree (2) Fa (2) fantastyka (12) Farmona (3) feminizm (1) Feniks (1) Festiwal Conrada (1) festiwale (3) filiżanki (1) film (2) film azjatycki (1) filmowe podsumowania (6) filmowy weekend (2) fiszki (2) Floslek (15) FM (4) FM Group (3) Garnier (7) garść linków (10) Gliss Kur (3) Golden Rose (1) gotowanie (2) Green Pharmacy (12) Gregory Funaro (1) grupa literacka (1) gry planszowe (1) Grycan (2) Halloween (1) handel ludźmi (2) haul (4) Head&Shoulders (1) Hean (5) herbaty (1) higiena osobista (2) Himalaya Herbals (1) Holika Holika (1) home decor (2) homoseksualizm (2) hormony (1) horror (2) impreza (3) Inglot (1) inicjatywy kulturalne i społeczne (4) inspiracja (5) inspiracje (9) inspiracje dla nauczycieli (1) inspiracje dla rodziców (1) inspiracje na prezenty (1) inspirujący ludzie (2) Isana (1) ITS SKIN (2) Iwostin (4) ja w kuchni;] (3) jak radzić sobie ze stresem (5) jak sobie radzić ze stresem (2) jak zacząć nowe życie? (1) James Dashner (1) Jarosław Wasik (2) jedz jabłka (2) jedzenie (2) jesienna pielęgnacja (4) jesień (5) Joanna (1) kakao (2) kalendarium (1) Kallos (2) Kamil Janicki (1) kartka z kalendarza (52) kartka z kalendarza. (1) kawa (1) Kącik czytelniczy (1) kącik kulinarny (21) kącik samouka (1) Kindle (1) kino (1) klasyka (5) klasyka którą warto znać (3) kobieta w kulturze (2) koktajle (1) Kolastyna (2) kolorówka (6) kominek (2) koncerty (1) konkurs (1) konkursy (4) kontrowersyjne (1) konturowanie twarzy (1) korektor do brwi (1) korektory rozświetlające (1) kosmetyki (17) kosmetyki dla mężczyzn (3) kosmetyki dla wegan i wegetarian (1) kosmetyki do golenia (2) kosmetyki do kąpieli (2) kosmetyki do makijażu (14) kosmetyki do twarzy (5) kosmetyki do ust (2) kosmetyki do włosów (1) kosmetyki kolorowe (14) kosmetyki koreańskie (6) kosmetyki organiczne (1) kosmetyki po goleniu (1) kosmetyki rosyjskie (2) kosmetyki używane na wyjeździe (4) kosmetyki wegańskie (2) Kraków (1) krążki chlebowe (1) krem d rąk (1) krem do ciała (1) krem do opalania (1) krem do rąk (3) krem do twarzy (6) krem na dzień (2) krem o twarzy (1) krem pod oczy (2) kremy bb (1) Kringle Candle (6) Kroniki wampirów (1) kryminalistyka (1) kryminał (16) kryminały (2) kryminologia (2) książka dla smakoszy (1) książka na lato (2) książka na wakacje (1) książki (34) książki dla dzieci (16) książki dla młodzieży (8) książki edukacyjne (1) książki historyczne (4) książki kreatywne (1) książki kucharskie (2) książki motywacyjne (1) książki na jesień (1) książki na zimę (1) książki o których nie zapomnisz (1) książki polskich autorów godne polecenia (1) kuchenne inspiracje (2) kuchnia (1) kuchnia dla studentów (1) kuchnia dla studentów. (1) kuchnia dla zabieganych (2) kuchnia polska (1) kuchnia włoska (1) kultura (10) kultura polska (13) kupuj lokalnie (1) kuracja do włosów (1) L'biotica (2) L'Oreal (2) lakiery do paznokci (5) lampki (1) lato (1) Libster Blog Awards (1) Lioele (1) Lipton (1) Lirene (3) lista życzeń (2) literatura (12) literatura amerykańska (6) literatura erotyczna (4) literatura faktu (8) literatura francuska (3) literatura grozy (2) literatura historyczna (7) literatura hiszpańska (3) literatura izraelska (1) literatura japońska (1) literatura klasyczna (2) literatura kobieca (5) literatura koreańska (3) literatura młodzieżowa (17) literatura niemiecka (1) literatura obyczajowa (1) literatura piękna (10) literatura polska (38) literatura portugalska (1) literatura skandynawska (8) literatura światowa (18) literatura wojenna (3) literatura współczesna (73) literatura współczesna. (2) literatura współeczesna. (2) literatura XIX w. (17) Livioon (3) Loesje (1) Lotus (1) Lovley (1) Luxury Paris (9) łatwe przepisy (22) Łazienki Królewskie (1) Łuk Tryumfalny (1) Make - Up Trendy (1) make-up (3) Makeup Revolution (2) makijaż (8) maluszek (1) manga (1) Marek Grechuta (2) maseczki do twarzy (10) maska do włosów (8) masła do ciała (6) materiały do nauki języka niemieckiego (2) materiały do nauki matematyki (1) materiały do zajęć z dziećmi (1) MaxFactor (3) Maybelline (3) metoda nauki języka obcego (1) męskim okiem (3) mgiełka do ciała (2) mgiełki do ciała (1) Michał Bajor (6) miejsca relaksacyjne (1) miesiąc w zdjęciach (10) mieszanki bakaliowe (1) Międzynarodowy Festiwal Kryminału (1) migawki z życia (3) Miodowy Kłos (1) mleczko do ciała (2) mleko roślinne (1) młodzieżowa (1) moda (1) Models Own (1) moim zdaniem (1) moja dziupla (1) moje ulubione książki (42) motywacyjnie (1) Mount Blanc (1) możesz pomóc (1) Muza (1) muzyka (12) muzyka która mnie relaksuje (8) muzyka niszowa (4) na faktach (2) na obiad (3) na śniadanie (3) Nabla (1) nadzieja (1) nagrody (1) Natura Syberica (1) nauka języka angielskiego (2) nauka języka niemieckiego (2) nauka języka obcego (3) niania (5) nie polecam (1) nie samą książką człowiek żyje (1) niecodzienność (21) Nike (1) Nivea (10) No36 (1) NoniCare (1) nostalgicznie (1) notki o słodyczach (1) notki pomocowe (2) nowoczesne formy książek (2) nowości (6) nowości kosmetyczne (1) nowości na które czekam (1) nowy etap (3) o filmach (1) o Islamie (2) o jedzeniu (1) o Kościele (1) obejrzane spektakle (1) ocalić od zapomnienia (1) ochrona przeciwsłoneczna (1) oczyszczanie twarzy (4) odżywki do paznokci (5) odżywki do włosów (6) Oeparol (1) ogłoszenia parafialne (10) okołodziecięce (5) olej arganowy (1) olej kokosowy (2) olej migdałowy (1) olej pielęgnacyjny (1) olejek do ciała (2) olejek do twarzy (3) olejek do włosów (9) olejek łopianowy (6) olejek macadamia (1) olejki do twarzy (2) olejki zapachowe (4) olejowanie włosów (1) Olga Rudnicka (4) One Lovely Blog Award (1) opieka nad dzieckiem (1) oponki (1) Organic Shop (2) Organic Therapy (2) Organique (1) Oriflame (5) Oriflame. (1) Oscar Wilde (1) ozdoby świąteczne (1) Pachnąca Szafa (2) paczka:) (1) Paese (1) paletki cieni (1) paletki ze Sleeka (3) palety cieni (1) Palmers (1) Palmolive (2) Pantene (3) Pantene Pro - V (1) Pantne (1) pasja (14) pasja. (1) pasty do kanapek (1) paznokcie (3) pedagogika (3) peeling do ciała (4) peeling do skóry głowy (1) peeling do twarzy (5) perełki muzyczne i taneczne (2) Perfecta (1) Pharmaceris (3) pianka do golenia (1) pieczenie (2) pielęgnacja (5) pielęgnacja ciała (36) pielęgnacja dłoni (9) pielęgnacja paznokci (1) pielęgnacja pędzli (1) pielęgnacja rąk (6) pielęgnacja skóry wokół oczu (1) pielęgnacja specjalna (34) pielęgnacja stóp (1) pielęgnacja szyi i dekoltu (1) pielęgnacja twarzy (82) pielęgnacja ust (3) pielęgnacja włosów (42) pielęgnacja zimowa (5) piosenka artystyczna (1) Plaisirs Nature (Yves Rocher) (1) Planet Spa (2) plany (2) plany czytelnicze (1) plastry do twarzy (2) plastry na niedoskonałości (1) plastry na nos (2) Playboy (1) płyn micelarny (2) pochód książek męczących (1) początek (1) początki:) (3) podaj dalej (1) podkład (4) podkład do twarzy (1) podkłady (2) podróże małe i duże (8) podsumowania (7) podsumowania czytelnicze (1) podsumowania miesiąca (8) podsumowanie miesiąca (18) podsumowanie roku (1) Poetycka Dolina (1) poezja (3) poezja śpiewana (2) pokonaj stres (3) polecane książki na jesień i zimę (1) Polska (2) połącz kropki (1) pomadki do ust (2) pomaganie (4) popularnonaukowe (1) poradniki (4) poranna pielęgnacja (2) powieść wiktoriańska (1) powieść współczesna (2) praca (3) Pretty (2) prezent na Dzień Matki (1) prezenty (1) prezenty dla mamy (1) prezenty dla siostry (1) prezenty dla taty (2) projekt denko (4) projekt ślub (3) promocje (1) proste przepisy (13) prosto z natury (1) przegląd miesiąca w zdjęciach (5) przekąski (4) przekąski do pracy lub szkoły (1) przekąski na podróż (1) przemysłowa hodowla zwierząt (2) przemyśl to! (2) przemyślenia (6) przepis na wieczór (1) przepisy (30) Przepisy Babci Agafii (1) przepisy inspirowane "Grą o tron" (1) przepisy inspirowane książkami (1) przygotowania do ślubu (1) przyjemność (2) przysmaki (1) przystawki (1) psychologia (8) publikacje naukowe (1) R. P. Evans (3) Radical (1) recenzja filmu (1) recenzja kosmetyków (5) recenzja książek (5) recenzje filmów (3) recenzje filmów. Jonny Deep (1) recenzje gadżetów (1) recenzje gościnne (1) recenzje kosmetykow (1) recenzje kosmetyków (145) recenzje kosmetyków. (1) recenzje książek (279) recenzje książki (3) recenzje mangi/komiksów (3) recenzje olejków zapachowych (1) recenzje płyt (4) recenzje seriali (2) recenzje świeczek/wosków zapachowych (13) refleksyjnie (1) Regenerum (1) Regent House (2) relaks (7) relax (3) reportaże (3) Resibo (4) Revlon (2) Rimmel (2) Rival de Loop (2) rodzina (1) romans (3) romans historyczny (4) rosyjskie kosmetyki (2) rozdanie (1) rozwój zawodowy (2) ruch (1) Rzeszów (1) s-f (1) sala weselna (1) sałatka (2) samorozwój (2) Sandomierz (1) Sarah - Kate Lynch (1) Scottish Fine Soaps Company (1) Scrummy (1) sentymentalnie (8) seriale (1) serum do paznokci (1) serum do rzęs (2) serum do twarzy (3) serum do włosów (1) seryjni mordercy (2) Sesa (2) ShinyBox (2) silent disco (1) Skin Love (1) Skin79 (6) Sleek (6) słodycze (7) słodycze świata (2) słodycze wegańskie (1) słone przekąski (1) smaki (1) smaki dzieciństwa (3) snuff moves (1) Soap & Glory (3) Soap&Glory (2) sosy (1) spacerniak kulturowy (6) specjalna pielęgnacja (2) sport (1) sposób na... (3) spotkania blogerek (1) spotkania promujące książki (1) spotkanie blogerek (1) stalking (2) Stalowa Wola (4) Stalowi Czytacze (2) stalowowolskie spotkanie blogerów (1) Stara Mydlarnia (4) Stephen King (4) stosik (45) stosik biblioteczny (4) styl życia (11) Sylveco (3) szaliki (1) szampon do pędzli (1) szampony (4) Szlachetna Paczka (5) szminki (2) szukanie pracy (1) szybie przekąski (1) szybkie przepisy (18) ślub (1) ślub konkordatowy (1) Świat Książki (1) światełka (1) świeczki/woski zapachowe (23) Święta (6) święta. (1) tagi (9) tania kuchnia (1) targi książki (1) tarta (1) tbr (3) teatr (3) Teekane (1) tematy społeczne (1) terapia sztuką (2) terroryzm (1) Tess Gerritsen (3) The Balm (2) thriller/sensacja/kryminał (33) Tisane (2) tłusty czwartek (2) Tołpa (2) toniki do twarzy (1) tradycja (4) tradycja polska (4) trening antystresowy (1) trudne sprawy (1) trudności z pisaniem i nauką pisania (1) tusze do rzęs (1) tydzień w zdjęciach (24) Uczta Lodu i Ognia (1) ulga po opalaniu (1) Ultra Doux (2) ulubieńcy kosmetyczni (9) ulubieńcy miesiąca (8) ulubieńcy niekosmetyczni (6) ulubiona muzyka (2) ulubione (4) ulubione kosmetyki (4) ulubione książki (36) ulubione przekąski (1) ulubione przepisy (3) ulubione słodycze (1) ulubione zapachy (4) Unique (1) Urban Decay (1) Uriage (1) urlop (1) uśmiech (1) uzależnienia. psychologia (1) Vichy (1) Victoria's Secret (2) wakacje (1) walka z wągrami (1) wampiry (5) Warszawa (3) warsztaty (1) warsztaty kreatywnego pisania (1) weekend z książką (8) weganizm (4) wege (14) wegetarianizm (12) wieczorna pielęgnacja (2) Wielkanoc (1) wierzenia (2) wieś (2) wizyta u ginekologa (2) wolontariat (24) wspieraj lokalną gospodarkę (1) wspomnienia (1) współpraca (2) wychowanie dziecka (3) wydarzenia (8) wydawnictwa (1) wyjazd (2) wyniki konkursu (2) wyniki rozdania (1) wyróżnienia (1) wyzwania (2) wzmacnianie włosów (1) wzruszające (1) Yanke Candle (1) Yankee Candle (17) Yasumi (1) Yves Rocher (4) z baśnią w tle (1) zabawy dla dzieci (1) zakupy (3) zakupy kosmetyczne (4) zakupy ubraniowe (1) zamknięte klatki (1) zapachy (18) zapachy dla domu (2) zapachy dla kobiet (12) zapachy dla mężczyzn (2) zapachy na jesień (1) zapachy na lato (5) zapachy na wiosnę (3) zapachy od Avon (5) zapachy od Calvin Klein (1) zapachy uniwersalne (1) zapiski okularnicy (1) zapowiedzi recenzji (1) zapuszczanie włosów (1) zarządzanie stresem (2) zdjęcia (3) zdobycze kosmetyczne (1) zdrowe słodycze (1) zdrowie (5) zdrowie kobiety (7) zestawy kosmetyków (1) Ziaja (6) zimowa pielęgnacja (4) zmiany (2) Zoeva (1) zrozumieć kobietę (3) zrób sobie stop klatkę (2) zupy (2) zupy-krem (2) zwyczaje polskie (2) żel do twarzy (3) żel pod prysznic (2) żele do mycia twarzy (3) żele do mycia/produkty do kąpieli (3) żelki (1) życie (4) życie na emigracji (2) życzenia (8)